CV dla freelancera

Wysyłanie CV i listów motywacyjnych kojarzy Wam się tylko z poszukiwaniem pracy na etacie? Otóż wcale nie tak rzadko o dokumenty aplikacyjne proszą nas także nasi potencjalni zleceniodawcy. Dotyczy to na przykład pracujących na własny rachunek tłumaczy, ale podobna prośba może zostać skierowana również do grafików lub programistów. Jak zatem powinien wyglądać życiorys freelancera? Co w nim konkretnie zawrzeć: klientów czy projekty? Czym CV różni się od portfolio freelancera?

zdjęcie pochodzi z flickr

Doświadczenie zawodowe freelancera

Sam początek oraz koniec CV freelancera będzie wyglądał dokładnie tak samo, jak w przypadku życiorysu osoby, ubiegającej się o pracę na etacie. Chodzi tu mianowicie o dane osobowe i teleadresowe oraz wykształcenie, które zawsze umieszcza się w pierwszej części CV oraz informacje o posiadanych umiejętnościach jak znajomość języka czy programów komputerowych. Schody zaczynają się, kiedy przyjdzie nam uzupełnić część środkową, gdzie musimy wpisać doświadczenie zawodowe. W przypadku freelancerów z sukcesami lista wszystkich zrealizowanych projektów mogłaby zająć znacznie więcej niż tę przepisową jedną stronę (choć i przy pracy na etacie często życiorys ma nawet trzy strony np.: w przypadku CV Europass). Dlatego warto przeprowadzić selekcję tych zleceń i wybrać tylko te, z których jesteśmy najbardziej dumni. Inna metoda to wypisać najważniejszych klientów, szczególnie jeśli posiadamy od nich referencje, które możemy załączyć do aplikacji.

CV czy portfolio?

W wielu przypadkach możemy jednak odesłać naszego klienta na stronę z portfolio. Szczególnie jeśli systematycznieuzupełniamy i w związku z tym dobrze odzwierciedla ona całą naszą „drogę zawodową”. Dotyczy to zwłaszcza współpracy na zasadzie B2B, albo raczej B2SB (business-to-small-business). Na wypadek przyszłych zapytań o życiorys możemy poszerzyć stronę z portfolio dodatkowo o naszą „biografię” czyli podać dane dotyczące wykształcenia, odbytych kursów, znajomości języków obcych itp. Nie zaszkodzi też, aby w tym miejscu znajdowało się również CV do pobrania, dostępne na przykład po zalogowaniu się. Bywa jednak i tak, że nasza praca wolnego strzelca nie polega na realizacji konkretnych zamówień, jak w przypadku wykonania logotypu, napisania tekstów na stronę czy stworzenia aplikacji czy wizualizacji budynku itd. We wstępie mowa była o tłumaczach – tu przesyłanie klientowi CV jest w zasadzie ogólnie przyjętą praktyką. Podobnie może być w przypadku administratorów stron, systemów lub sieci, gdzie współpraca jest na ogół bardziej długofalowa (przypominająca etat). Poza tym zarządzanie systemem czy siecią w danej firmie trudno nazwać „portfolio”.

Na koniec małe ostrzeżenie. Pamiętaj, aby swoje CV rozsyłać ostrożnie. Nie koniecznie każdemu z adresem misiek123[@]o2.pl a nawet creativeagency[@]gmail.com. Kradzieże tożsamości tudzież sprzedaż danych osobowych to wcale nie tak rzadko spotykane sytuacje.