freelancerFreelancer – Blog
blog o freelancerach dla freelancerów
Samochód dla freelancera…
Kategoria: Porady, Przychody

… prawie za darmo ;-)

Po co freelancerowi samochód? Przecież i tak siedzi w domu w piżamie, a zakupy robi przez internet. No cóż, wbrew pozorom freelancer to nie przypadek agorafobii tylko normalny pracownik, który przyjedzie na spotkanie z klientem, załatwi sprawy w ZUS-ie i US (e-urzędy to jak wiemy jeszcze ciągle w dużej mierze fikcja). A w przypadku niektórych freelancerskich zawodów jak fotograf, architekt czy informatyk samochód to wręcz konieczność.

Zdjęcie pochodzi z flickr

A zatem kupić za gotówkę? Na kredyt? Użyczyć firmie i robić kilometrówkę? Wziąć na firmę w leasingu? Oto kilka porad dla freelancera przymierzającego się do zakupu „firmowego auta„.

Nie mam firmy

Niestety, jeżeli jesteś freelancerem bez działalności gospodarczej, to praktycznie nie ma możliwości odpisywania sobie od podatku kosztów użytkowania samochodu. Gdy dużo jeździsz i twoja praca bez auta nie ma sensu, warto rozważyć założenie. DG. Jest to jeden z wyraźnych plusów prowadzenia własnej jednoosobowej firmy, choć, jak wiemy, z drugiej strony na szali mamy wysysający z nas resztki dochodu ZUS.

Własne auto jako samochód firmowy

Użyczenie jest chyba jednym z najbardziej rozpowszechnionych sposobów użytkowania samochodu. Wykorzystanie prywatnego samochodu do prowadzenia działalności jest dość proste: zbieramy wszystkie faktury związane z użytkowaniem samochodu i wpisujemy je w książkę przebiegu pojazdu. Z drugiej strony do tej samej książki wpisujemy wszystkie przejazdy, jakie pokonaliśmy samochodem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Rozróżniamy tu dwie stawki za przejechany kilometr: dla samochodu osobowego o pojemności poniżej 900 cm3 stawka wynosi 0,5214 zł. Natomiast dla samochodu osobowego o pojemności powyżej 900 cm3 stawka wynosi 0,8358 zł. Wartość tej kilometrówki stanowi górną granicę, do jakiej możemy odpisać sobie koszty użytkowania samochodu. I to jest jedyny sposób wprowadzania w koszty własnego samochodu osobowego. Sposób ten jest dobry, jeżeli mamy własne auto i nie chcemy kupować nowego.

 Samochód firmowy za gotówkę

Jeżeli już jesteśmy freelancerami z sukcesami i mamy zaoszczędzone trochę grosza, możemy sobie kupić samochód do firmy za gotówkę. Tak jest najszybciej i najprościej. Kupując samochód „na firmę” możemy sobie go wpisać w koszty i odliczyć sobie od podatku, czyli samochód będzie w ogólnym rozrachunku tańszy. Jeżeli jesteśmy vatowcami, odliczamy sobie VAT, ale dla samochodów osobowych będzie tu limit 6000 zł. Dodatkowo amortyzacja, co roku 20% wartości samochodu. Tu też obowiązuje limit – 20 000 EUR. Policzmy, ile możemy zaoszczędzić w przypadku zakupu samochodu za np.: 66 000 zł.

Odliczamy VAT 6000 zł (maksymalna kwota limitu), pozostałą część – 60 000 zł amortyzujemy, wliczając w koszty co miesiąc 1000 zł (20% z 60 000 zł to 12 000 zł rocznie; co daje miesięcznie 1000 zł), a 1000 zł kosztów to o około 180 zł mniejszy podatek. Policzmy teraz, ile zapłacimy mniej podatku:

6000 zł + (180 zł * 12 miesięcy * 5 lat) = 16 800 zł

Czyli nasz samochód o wartości 66 000 zł, tak naprawdę kosztuje tylko 49 200 zł, wiec zakup nowego samochodu za gotówkę nie jest wcale taką złą inwestycją. Tu oczywiście pod warunkiem, że mamy dochody pozwalające na skorzystanie z takich ulg i spodziewamy się, że przez następne 5 lat także będziemy płacić około 2160 zł podatków rocznie.

Samochód firmowy w leasingu

Jeżeli nie mamy gotówki lub mamy, ale nie chcemy jej wydawać jednorazowo, natomiast nowe auto do firmy jest niezbędne, dobrym rozwiązaniem jest leasing. Mamy dwa rodzaje leasingu: kapitałowy i operacyjny. Różnią się tym, że w leasingu operacyjnym nie możemy amortyzować naszego samochodu (naszym kosztem są opłaty za leasing) w przeciwieństwie do leasingu kapitałowego, gdzie możemy dokonywać odpisów amortyzacyjnych, ale naszym kosztem będą jedynie odsetki od zapłaconych rat. Przy leasingu kapitałowym nie jest też łatwo odstąpić od umowy.

Jaką przewagę ma leasing na kredytem samochodowym? Koszty leasingu nie są tak duże, jak nakłady związane z kredytem, dodatkowo nie ma tak dużych rygorów dotyczących zdolności kredytowej. Przyjmijmy, że koszt samochodu to tak jak powyżej 66 000 zł brutto, to daje netto ok 53 659 zł. Koszty leasingu przy wpłacie własnej 2 682.95 zł (5% kwoty netto) wynoszą ok.: 1 067 zł netto przy 5 latach trwania leasingu. W tym przypadku zaoszczędzimy na podatku też ok 180 zł miesięcznie. A po 5 latach po wykupieniu od leasingodawcy samochodu (zwykle za 1% wartości netto) samochód będzie nasz. I wtedy będziemy mogli go sprzedać i kupić nowy – też w leasingu. Leasing ma też tę dobrą cechę, że umowa leasingowa nie obciąża naszej zdolności kredytowej, co jest szczególnie ważne w przypadku starania się o kredyt, np.: hipoteczny.

 Samochód firmowy na kredyt

Kupno samochodu na kredyt opłaca się jedynie dla samochodów objętych pełnym odpisem VAT (ciężarowe, autobusy i osobowe w cenie do 31 980 zł z VAT). W przypadku kredytu kosztem uzyskania dochodu są tylko odsetki, prowizje i wszystkie koszty dodatkowe powyżej tego, co wydaliśmy na samochód. Część kapitałowa raty kredytowej może być naszym kosztem jedynie wówczas, gdy bank nie zapisze w umowie kredytowej, że do momentu całkowitej spłaty kredytu jest właścicielem pojazdu. Kredyt może się opłacać w przypadku, gdy na samochód ostaniemy dofinansowanie z Unii.

 Samochód firmowy wypożyczony

Jeżeli nie chcemy kupować samochodu lub potrzebny jest nam samochód np. na jednorazową wizytę u klienta, możemy go wypożyczyć. Dostaniemy fakturę VAT i wliczymy ją w koszty działalności. Wynajem długoterminowy dla freelancerów nie wydaje się dobrym rozwiązaniem, ponieważ koszty takiego wynajmu są wyższe od leasingu czy kredytu, a korzyści (koszty napraw, przeglądów itp.) nie są aż tak duże, żeby kompensowały zwiększone koszty. Ale jednorazowy wynajem auta to jak najbardziej dobra opcja do rozważenia.

Podsumowując, jeżeli jesteście freelancerami bez samochodu i prowadzicie działalność, najlepszym rozwiązaniem w kwestii samochodu służbowego, jest według nas leasing. Nie wymaga dużego wkładu własnego, jest dość prosty, a co najważniejsze po zakończeniu leasingu, stajemy się właścicielami 5-letniego samochodu (w naszym przykładzie o wartości 66 000 zł), który z dużym prawdopodobieństwem uda nam się sprzedać za powiedzmy 15 000 zł (plus minus 1/4 wartości). Jeżeli tę kwotę w całości (naturalnie po odliczeniu podatku) przeznaczymy na wpłatę własną na leasing nowego auta, pozwoli nam to skrócić okres leasingu do 3 lat, zachowując tę samą wartość raty. Po trzech latach nasz kolejny samochód będzie wart ok. 33 000 zł (50% wartości początkowej). I znów go sprzedajemy i albo kupujemy samochód za gotówkę, albo wpłacamy jako wpłatę własną na kolejny leasing. Wówczas skrócimy leasing już tylko do 2 lat, i tak dalej, aż będziemy mieli co roku nowy samochód lub coraz lepszy, płacąc co miesiąc taką samą kwotę. To co, lecicie do salonu samochodowego na zakupy?

Share and Enjoy

Podyskutuj na forum