Sprzedać Sprzedaż

Pracujemy ciężko, pracujemy dobrze, ale to nie wszystko. Trzeba jeszcze to, co wykonaliśmy lub wykonujemy, sprzedać i tu jest pies pogrzebany. Jak to zrobić, żeby usłyszał o nas klient i co najważniejsze – wynajął? Jak mawia całkiem nowe przysłowie: „Gdyby teraz wynaleziono koło, bez reklamy nigdy by się nie sprzedało”. Musisz więc się odpowiednio zareklamować, czyli między innymi stworzyć swoje portfolio.

Prezentacja naszych dokonań w sieci

Ale ja się nie znam! Ale ja nie potrafię! Nie ma problemu, przy dzisiejszym wysypie portali, gdzie możemy zamieścić swoje prace, każdy znajdzie coś dla siebie i na pewno nie będzie mieć żadnych problemów z obsługą swojej strony www. Poniżej kilka przykładów:

Dla piszących oraz wszelkiego typu doradców finansowych, podatkowych i PR-owców – na początek wystarczy zwykły blog, np. na http://www.blogger.com, wordpress.com, http://www.blox.pl i wielu, wielu innych serwisach blogowych tego typu. Jedyną trudnością przy założeniu bloga na tych portalach jest w zasadzie wymyślenie jego nazwy.

Dla rysujących (również w AutoCADzie) oraz demonów fotografiihttp://www.artserwis.pl/, http://carbonmade.com/, http://portfolio.deviantart.com/, bez znajomości programowania łatwo i prosto stworzymy swoją stronę z portfolio.

Webmasterzy – tu nie ma prostych rozwiązań, chyba nikt nie kupi strony www od webmastera, który ma swoje portfolio na jednym z powyższych darmowych portali. No przepraszam, skoro jesteś webmasterem i nie masz swojej strony, to nie wyglądasz poważnie.

Tłumaczom polecamy rejestrację na branżowym portalu Globtra.com i/lub Proz.com, gdzie można zamieścić opis swojego wykształcenia, informację o stawkach i dane kontaktowe. Obydwa portale mają ponadto system ocen, dzięki czemu możemy zbierać referencje.

Informatycy raczej nie powinni mieć problemu z instalacją prostej wizytówki na darmowym serwerze, aby dać się klientom namierzyć w sieci. Natomiast nieważne jakie rozwiązanie wybiorą pozycjonerzy, byle tylko ich stronka wyskakiwała w TOP 10.

Strona internetowa to tak jakby nasz pracownik-handlowiec, który działa przez całą dobę, przez 7 dni w tygodniu i do tego bez prowizji, więc warto poświęcić trochę czasu, aby był efektywny i pracował naprawdę dobrze.

Ogłoszenia, reklama

Czy widzieliście może na skrzyżowaniach przy światłach ogłoszenia typu „Strony www tanio”, „Bądź pierwszy w googlu”? Nie mam pojęcia jaką realną skuteczność mają takie reklamy (szczególnie jeśli jakiś złośliwiec zalepi swoim afiszem telefon kontaktowy lub adres strony), ale najwyraźniej odnoszą jakiś skutek, skoro napisano o nich w internecie.

Ale teraz na poważnie – pierwszą rzeczą, którą powinniśmy zrobić na początku naszej działalności, kiedy nasze portfolio jest jeszcze pustawe, to powiadomić jak największa ilość znajomych o tym, czym się teraz zajmujemy. Facebook to niezłe narzędzie, jeden wpis i większość waszych znajomych wie, co robimy, ba może nawet ktoś to „polubi”. Drugą rzeczą, nad którą możemy się zastanowić, są darmowe ogłoszenia w internecie np. przez www.gumtree.pl, choć niestety nietrudno zauważyć, że większość freelancerów wpadła na ten sam pomysł. Jednak jeżeli zajmujemy się szkoleniami, np., językowymi (korepetycjami), jest to całkiem skuteczne narzędzie.

Można też rozważyć posiadanie swojego profilu na serwisach społecznościowych dla profesjonalistów jak na przykład Goldenline.pl lub LinkedIn albo portalach typu www.zlecenia.przez.net, www.oferia.pl, www.freelancer.com czy między innymi na naszym forum, gdzie czasem też pojawiają się zlecenia. Niestety rynek zleceń na wielu portalach ze zleceniami jest opanowany przez gimnazjalistów (polskie portale) lub Hindusów i Chińczyków (portale zagraniczne), którzy zaniżają ceny, a potem często nie wykonując zleceń lub wykonując je kiepsko. I potem wychodzą takie kwiatki – TlumaczPRO jest poszkodowanym klientem:

Kontakt osobisty

Bawiąc się w handlowca i samemu telefonując do klientów, można naprawdę wiele zyskać, choć nie każdy czuje się na siłach w ten sposób siebie promować. Można wobec tego wysyłać maile z ofertą, ale trzeba się wtedy liczyć z tym, że nie zostaną one nigdy przeczytane, bo wylądują od razu w koszu lub w najlepszym razie w spamie. Można też przygotować wstępny projekt tekstów/layoutu/aplikacji dla serwisu, który nie wygląda zbyt dobrze i wysłać mailem informacje, że chętnie pomożesz. Możemy w ten sposób zyskać klienta, ale niestety może się też okazać, że straciłeś/aś czas na darmo.

Polecenia

To jest najlepszy sposób na zdobycie nowych klientów, jest to jednak dość trudne. Jeżeli nasza praca będzie zawsze najlepsza i każdy klient będzie zadowolony, wtedy wcześniej czy później, pojawią się nowi kontrahenci, przysłani przez naszych stałych zleceniodawców. Jeśli jesteśmy godni zaufania i zawsze dotrzymujemy warunków umowy, na pewno klient nie będzie się bał za nas poręczyć. Możemy też delikatnie wspomóc go w decyzji, oferując rabat za każdego poleconego kontrahenta.

Podsumowując: Nikt nie mówił, że będzie lekko.

zdjęcie pochodzi z flickr.com

Odzyskać pieniądze

Większość z nas uważa, że sądy w Polsce są (nie)rychliwe i (nie)sprawiedliwe. Nie każdy chce być prawnikiem, ale znajomość prawa jednak popłaca. Gdy klient nie chce nam zapłacić, trzeba go do tego zmusić. Sądowe postępowanie upominawcze jest tym, co freelancerzy powinni znać i wykorzystywać.

Przepis na odzyskanie należności:

Składniki:
  • dowód należności,
  • podpisana przez dłużnika faktura VAT,
  • rachunek do umowy o dzieło razem z umową o dzieło,
  • wezwanie do zapłaty, (obowiązkowo),
  • uznanie długu, inaczej mówiąc podpisane przez dłużnika (najlepiej mieć, wtedy bez problemu uzyskamy sądowy nakaz zapłaty),
  • weksel lub czek, prawidłowo wypełnione.
Im więcej dowodów tym lepiej.

Przygotowanie:

Przygotowujemy pozew, który powinien zawierać następujące lub podobne zdanie: „Zgodnie z art. 4841 § 2 k.p.c we własnym imieniu wnoszę o rozpoznanie sprawy w postępowaniu nakazowym”.

Ponadto pozew powinien mieć:

  • datę,
  • nazwę i adres sądu gdzie składamy pozew,
  • oznaczenie rodzaju pisma,
  • oznaczenie stron w pozwie,
  • określenie kwoty spornej,
  • żądanie pozwu,
  • uzasadnienie pozwu,
  • przedstawienie dowodów,
  • i oczywiście, jak na każdym urzędowym dokumencie, podpis

Sąd rozpatruje taki pozew na posiedzeniu niejawnym i jeżeli wszystkie dokumenty są OK i nie budzą zastrzeżeń sądu, wydawany jest sądowy nakaz zapłaty. Jeżeli dokumenty są niejasne lub niejednoznaczne, sąd może wyznaczyć rozprawę i żądać wyjaśnień.

Dla kwot poniżej 10 000 zł pozew należy złożyć na specjalnym formularzu. W punkcie 8 wpisujemy formułkę: „Zgodnie z art. 4841 § 2 k.p.c we własnym imieniu wnoszę o rozpoznanie sprawy w postępowaniu nakazowym”, a resztę wypełniamy zgodnie z opisami. Taki formularz razem z załącznikami (po jednym dla każdej ze stron plus jeden dla sądu) zanosimy do sądu lub wysyłamy listem poleconym. Zanosząc pozew do  sądu, najlepiej jest na swojej kopii podbić pieczątkę przyjęcia dokumentu.

Jeżeli dobrze przygotowaliśmy dokumenty, sąd bez problemu wydaje nakaz zapłaty i wysyła go do dłużnika, który ma dwa tygodnie, aby się do tego odnieść. Jeżeli nic nie zrobi, wówczas nasz sądowy nakaz zapłaty jest gotowy i możemy zatrudniać komornika.

Koszty sądowego nakazu zapłaty:

  • do 2000 zł: 30 zł
  • 2000 zł – 5000 zł: 100 zł;
  • 5.000zł -7500 zł: 250 zł;
  • 7500 zł -10000 zł: 300 zł
  • powyżej 10000 zł: (Kwota sporu *5%)/1/4

Mamy nadzieję, że nie będziemy musieli tego przepisu często stosować.

zdjęcie pochodzi z flickr.com

10 przykazań freelancera

Pierwsze przykazanie freelancera – Nie będziesz pracował bez umowy. Czyli z nowymi klientami staramy się zawsze podpisywać umowę. Jeżeli klient chce pracę bez umowy, to żądamy zapłaty z góry. Klienci, których znamy, mogą liczyć na trochę mniej restrykcyjne podejście. Jednak jeżeli klient jest znany, ale z tego, że nie płaci, wtedy zawsze żądamy przedpłaty. Takie podejście ma tę, zaletę że pracujemy i nie martwimy się o pieniądze.

Drugie przykazanie freelancera – Nie będziesz odpuszczał oszustom. Jeżeli jednak trafi nam się klient niepłacący, nie można mu odpuścić. Przecież to nasze zarobione pieniądze. Jeżeli praca została wykonana zgodnie z umową, należy nam się wynagrodzenie. Wysyłamy wezwania do zapłaty, jeżeli to nie pomoże, zgłaszamy sprawę do sądu, na policję i oczywiście umieszczamy informacje na temat niesolidnego płatnika na forach internetowych, Facebook’u itp.

Trzecie przykazanie freelancera – Pamiętaj, abyś miał przynajmniej jeden dzień w tygodniu wolny. Przepracowanie nie jest dobre dla tego biznesu. Zmęczony człowiek popełnia błędy i może być niebezpieczny dla otoczenia, a nie chcielibyśmy, aby nasze dzieła były złej jakości.

Czwarte przykazanie freelancera – Dbaj o sprzęt. Nie jest istotne, czy jesteś grafikiem, programistą, copywriterem czy architektem. Dziś freelancer pracuje głównie na komputerze, nie ma znaczenia czy masz super wypasioną stację roboczą z kartą graficzną zdolną wykonywać animacje 3D w wysokiej rozdzielczości z szybkością 69 klatek na sekundę, czy  komputer tylko do pisania z procesorem Pentium II – jeżeli sprzęt Ci się zepsuje, to ciężko będzie dotrzymać terminu.

Piąte przykazanie freelancera – Nie zapominaj o backupach. Nawet najbardziej zadbany sprzęt może nas zawieść. Jeżeli regularnie wykonujemy kopię zapasowe, nie ma problemu, ale jeżeli nie, to wtedy jest zwykle za późno. Kopie zapasowe najlepiej jest wykonywać codziennie, a jeżeli mamy naprawdę ważną pracę – co godzinę. Wtedy w przypadku awarii tracimy tylko dane z ostatnich kilkudziesięciu minut, a nie cały projekt. Kopie zapasowe najprościej jest wykonywać na pendrivach, które w chwili obecnej są na tyle pojemne, że pomieszczą duże ilości danych.

Szóste przykazanie freelancera – Pracuj na oryginalnym oprogramowaniu. Wykorzystywanie pirackich programów nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeżeli chcesz pracować i zarabiać, legalne oprogramowanie to podstawa. Oczywiście jeżeli jesteś początkującym freelancerem, który nie ma jeszcze dużych przychodów, można zaopatrzyć się w studenckie wersje oprogramowania komercyjnego lub oprogramowanie Open Source, które zwykle nie ustępuje komercyjnym programom.

Siódme przykazanie freelancera – Nie korzystaj z cudzej pracy bez pozwolenia. Jeżeli korzystamy z cudzej pracy, to tylko tak, aby nie naruszać praw autorskich tych osób. Po pierwsze jest to złamanie prawa, a po drugie wartościowi klienci  nie będą chcieli współpracować z oszustem.

Ósme przykazanie freelancera – W portfolio umieszczaj tylko własne pomysły. Wiele razy widziałem na portfoliach różnych freelancerów, że doskonale wykonują tutoriale.

Dziewiąte przykazanie freelancera – Korzystaj z social network. Nic tak nie pomaga w pracy freelancera, jak dobry profil na FB, blog czy inny sposób przekazywania swoich myśli i pomysłów. Dzięki temu lepiej się pozycjonujesz ze swoim biznesem i jesteś lepiej odbierany przez potencjalnych klientów.

Dziesiąte przykazanie freelancera – Dokształcaj się. Świat się zmienia i najczęściej idzie do przodu, nie możemy zostać w tyle, bo stracimy klientów. Czytajmy blogi takie jak ten, książki o marketingu, biznesie itp., aby stale poszerzać swoją wiedzę.

Niestety misjonarski kanon, który otrzymał ten artykuł nie pozwala nam na poszerzenie ilości przykazań, bo mogłoby to się spotkać ze złym przyjęciem wśród niektórych środowisk.
zdjęcie pochodzi z flickr.com

Wypalenie w pracy

1. Przeciążenie pracą
Brak odpoczynku w weekend -ze względu na termin, lub zbytnie przywiązanie do swojej pracy? To szybka droga do wypalenia. Im dłużej pracujesz bez odpoczynku, tym szybciej tracisz motywację i nie jest ważne jak bardzo lubisz swoją pracę.

Wyczerpanie psychiczne dla freelancerów objawia się ospałością i długotrwałym zmęczeniem, frustracją, a także szybkim wpadaniem w złość i irytację. Nikt nie jest w takim stanie efektywnie pracować i tworzyć! Dlatego właśnie potrzebny jest odpoczynek.

2. Zwlekanie
„Termin zostanie przeniesiony na następny tydzień, więcej czasu, na zwlekania!” Im bliżej terminu, tym większe poczucie bezproduktywności. Poczucie bezproduktywności może wywołać dwie reakcje:
– pierwsza to taka ze weźmiesz się nareszcie do roboty
– druga nie weźmiesz się do roboty bo się dobijesz.

3. Nuda
To zdarza się wszystkim, a szczególnie osobom pracującym w domu. Większość freelancerów nudzi się kilka razy w tygodniu, nawet w samym środku pracy! To jest normalne, nawet największy introwertyk będzie się nudził podczas samotnej długotrwałej pracy.

4. Nieszczęście
Jesteś dobry w tym co robisz ale już cie to nie bawi. Tak nie powinno być. Większość freelancerów kocha to co robi, i tak powinno być. Ale są chwile, kiedy nie ważne jak wielki masz zapał do pracy, klienci łatwo zepsują twój dzień. Sposób? Nie jesteś sam w walce z klientami, wystarczy przelać to wszystko na forum, bloga itp. Śmiej się z tego razem ze znajomymi.

5. Nierealistyczne Cele
Cele do osiągnięcia, zarówno krótko jak i długoterminowe to dobry dobry sposób, aby zmotywować się w pracy. Nie powinny być one zbyt wydumane typu – zostanę milionerem w wieku 23 lat. Owszem możesz wygrać w Lotto ale szansa na to jest taka sama gdy kupisz los na loterii i gdy tego losu nie kupisz. Zbyt optymistyczne cele mogą nie działać tak dobrze jak małe kroczki.

Porady od Brawo

Spróbuj unikać uczucia rozpaczy, w niedzielne wieczory, wiedząc, że następnego dnia jest kolejny dzień pracy.

Kiedy ostatni raz byłaś/eś w parku? Będąc niewolnikiem pracy raczej dawno. Wyjdź na zewnątrz i poczuj słońce, świeże powietrze, przywitaj się z sąsiadami, kupić lody (LOL). Spróbuj prowadzić bardziej orzywione zycie towarzyskie, ucieczka z pracy od czasu do czasu!

Zrób mapkę rzeczy do zrobienia. Wyjaśnij sobie co należy zrobić, aby dostać się z punktu A do punktu Z, opcjonalnie usuwając rozrywki i rzeczy, które nie są niezbędne do pracy.

Rozmawiaj z ludźmi. Ludzie lubią dzielić się swoimi uczuciami z innymi ludźmi. Im więcej mówienia o złych uczuciach (i dobrych też) tym lepiej dla Ciebie. Ludzie mogą pomóc. Może to zabrzmi dziwnie, ale spróbujzacząc od motywowania siebie, to też działa.

Idź do spa, na masaż, kup sobie zwierzaka, zafunduj sobie ulubione potrawy, idź do kina. Nikt nie jest za stary, żeby to zrobić. Najbardziej pracowitym ludziom tak naprawdę nie chce pracować, żyje się po to żeby cieszyć się życiem!

zdjęcie pochodzi z flickr.com

Witaj, świecie! nareszcie

Dziś otwieramy nowy rozdział w działalności naszego portalu blog. Mamy nadzieje że będzie to miejsce gdzie będzie miło zaglądać w przerwach w pracy. będziemy tu zamieszczać informacje i artykuły które mogą was zainteresować. A zatem miłego czytania, i do zobaczenia ;)

zdjęcie pochodzi z flickr.com