Kara umowna dla freelancera

Nie będziemy tu poprawiać Wikipedii, gdzie napisano co to jest kara umowna.

Krótkie streszczenie: Zgodnie z art 483-484 Kodeksu Cywilnego, w umowach cywilno prawnych można umieszczać klauzule, które w przypadku niedotrzymania umowy, spowodują że będziemy musieli jeszcze do interesu dopłacić.

Umowy, które podpisujemy z naszymi zleceniodawcami, zwykle zawierają takie wpisy. Wynika to, między innymi z faktu, że większość dostępnych w internecie wzorów umów zawiera takie klauzule. Głównym założeniem kar umownych jest zdyscyplinowanie wykonawcy do dobrej i terminowej pracy.

Jeżeli w umowie która podpisujemy kara umowna jest zbyt duża w stosunku do należnego nam wynagrodzenia, możemy się zastanowić czy warto taką umowę podpisywać. Należy także, dokładnie sprawdzić w jakich przypadkach taką karę umowna będziemy musieli zapłacić. Jeżeli w umowie mamy napisane, że opóźnienie dostarczenia projektu będzie nas kosztowało na przykład 100 zł lub 10% wartości zlecenia, to możemy się spodziewać, że nasze wynagrodzenie może zostać potrącone o tą karę umowną. Dlatego przed podpisaniem takiej umowy warto ja dokładnie przeczytać. Jeżeli w powyższym przykładzie spóźnimy się np. 10 dni, to wtedy może nas to kosztować 1000 zł.

Zwykle w umowach jest również klauzula, że w przypadku gdy w związku z niedotrzymaniem umowy wystąpiła szkoda która wartościowo przewyższa karę umowną, wówczas jeżeli taka szkoda nastąpiła, zleceniodawca może wystąpić na drogę sądową, aby wydobyć od nas dodatkowe pieniądze, ponad karę umowną. Ale w przeciwieństwie do zawartych w umowie kwot kar umownych, będzie musiał udowodnić, że taka szkoda faktycznie nastąpiła.

Kary umowne nie obowiązują w przypadku świadczeń pieniężnych (np.: leasing). Jest to, z naszego punktu widzenia niesprawiedliwe, bo jeżeli nasz zleceniodawca nie zapłaci to będziemy mogli jedynie próbować uzyskać od niego odsetki ustawowe, czyli w tej chwili 13% rocznie.

Podsumowanie:

Kary umownej ciężko uniknąć, jeżeli będziemy chcieli wykreślić ją z umowy – będzie ciężko znaleźć zleceniodawce który taka umowę podpisze. Najprostszy sposób, to dotrzymywanie terminów i jakości które zawarliśmy w umowie z naszym zleceniodawcą. Drugim sposobem jest Przygotowanie sobie umowy którą dajemy do podpisania klientowi, gdzie wpisujemy karę umowną: np. 10% wartości zlecenia, lub wykreślamy ten paragraf (licząc na to że klient nie przeczyta dokładnie), ale to może spowodować że klient sam dopisze taki zapis.

zdjęcie pochodzi z flickr.com