Portale ze zleceniami

Freelancer, jeżeli nie ma ugruntowanej opinii i kilkunastu stałych klientów, zbyt często cierpi na brak pracy. Jak pozyskać nowych klientów i zacząć jakiś projekt? Możemy oczywiście dzwonić, wysyłać maile, faksy, listy, ulotki itp. To zwykle działa, ale należy na to poświęcić czas i czasem też pieniądze, a najczęściej okazuje się, że źle stargetowaliśmy swoją kampanię i cała para idzie w gwizdek. Na szczęście powstały specjalne portale ze zleceniami, gdzie nasi przyszli klienci sami ogłaszają swoje potrzeby – wystarczy tylko wygrać aukcję. Dziś przedstawiamy kilka portali, gdzie możemy spróbować coś wygrać.

zdjęcie pochodzi z flickr.com

Zlecenia.przez.net

Niekwestionowany lider wśród portali ze zleceniami, powstał około 7 lat temu i od tamtego czasu zdążył się już trochę zestarzeć. Chyba każdy z nas ma tam konto. Ale od pewnego czasu portal ten opanowali „freelancerzy” na utrzymaniu rodziców, czyli praca wykonana po cenach dumpingowych, byle tylko wygrać aukcję, najprawdopodobniej pracujący na pirackich programach (np.: PhotoShop). Portal sam w sobie nie jest zły, od czasu do czasu zdarzają się poważne aukcje. I w takich aukcjach warto startować. Całą resztę możemy sobie darować. Zwłaszcza, że większość z aukcji wystawiają zleceniodawcy, którzy liczą, że dostana rozbudowany system CMS, napisany od podstaw, z dożywotnią gwarancją za 100 zł lub całą identyfikację wizualną za 25 zł. Niemniej jednak zlecenia.przez.net dają nam codziennie kilkadziesiąt możliwości zarobku, możemy go nie lubić, ale trzeba z nim żyć. Zlecenia.przez.net mają też inną niewątpliwie bardzo istotną zaletę – są praktycznie bezpłatne.

Freelancity.pl

Nowy portal w fazie beta. Ruszył w listopadzie 2010, prowadzony jest przez agencję rekrutacyjną z Gliwic. Możemy zakładać, że na bazie swojego doświadczenia agencja ta może ściągnąć do portalu poważniejszych zleceniodawców. Wprowadzenie opłat za korzystanie z serwisu może, ale nie musi spowodować, że będą tam wystawiane zlecenia od zleceniodawców liczących na poważnych freelancerów. 400 zł rocznie za konto Profi to nie dużo, jeżeli tylko będziemy mogli przynajmniej raz w miesiącu wygrać jedno zlecenie za 500 zł. Rejestrując się w portalu, musimy być przygotowani na uiszczenie opłaty weryfikacyjnej w wysokości 2 zł, bez weryfikacji nie będziemy mogli brać udziału w licytacji. W serwisie są dwa typy kont Basic i Profi. Basic to konto z ograniczeniami do 5 licytacji miesięcznie, a w przypadku gdy wystawiamy zlecenie płacimy 4% wartości projektu w przypadku wyłonienia zwycięzcy aukcji, ale minimalna opłata to 25 zł. Czyli po ludzku, jeżeli kwota zlecenia to mniej niż 625 zł to i tak płacimy 25 zł. Jednym słowem nie opłaca się nam wystawiać małych aukcji. W przypadku konta Profi, nie ma takich opłat i nie mamy limitu zleceń, ale to kosztuje nas od 120 zł za kwartał, poprzez 220 zł za pół roku do 400 zł za cały rok. Czy taki system się sprawdzi, nie wiemy. Czy zleceniodawcy mający możliwość bezpłatnego wystawiania zleceń na innych portalach będą chcieli zlecać właśnie tu – póki co także trudno stwierdzić, choć zaczynają pojawiać się pierwsze zlecenia. Wszystko zależy do nas. Jeżeli na tym portalu będą odpowiednie osoby, pracujące za normalne stawki i gwarantujące, że zlecenia będą wykonane należycie, to prawdopodobnie portal ma szansę na sukces. No nic. Pożyjemy zobaczymy. Jak na razie tylko 4 zlecenia, z czego jedno od właściciela portalu. Wietrzymy tu podpuchę, aby więcej osób się zweryfikowało, ale jest to tylko nasze skromne zdanie.

Studlancer.pl

Zważywszy na to, że twórcy portalu zbezcześcili Wikipedię, nie jest on naszym faworytem. Ale zrecenzować go trzeba. Portal należy do firmy GRM Media, która prowadzi również biuro matrymonialne i portal z częściami zamiennymi do samochodów. Zamieszczenie ogłoszenia kosztuje tu 5 zł. Generalnie wszystkie usługi dodatkowe kosztują 5 zł. Weryfikacja konta to też koszt 5 zł. Portal studlancer.pl sponsoruje moneta 5 zł. Portal ten nie wnosi niczego nowego, no może poza nowym oldschoolowym wyglądem. Kolejny klon zleceń.prze.net. Zleceń na dziś 40, w tym „mycie okien” (zero zgłoszeń) i „wymiana klocków hamulcowych” (zero zgłoszeń). Próba przebicia Oferii, ale raczej nieudana. Naszym zdaniem portal nie przetrwa zbyt długo.

Oferia.pl

Portal właściciela allegro, lidera w branży aukcji internetowych. Możemy tu zalogować się za pomocą naszego loginu i hasła z allegro. Dzięki temu, że portal jest połączony z allegro.pl, możemy tu pozyskać dużą ilości zleceń, jeżeli pracujemy w branży budowlanej (2053 ogłoszenia na dziś). Ale drugim co do ilości ogłoszeń działem jest Informatyka (680 ogłoszeń na dziś). Oferia to drugie po zleceniach.przez.net miejsce, gdzie naprawdę możemy szukać zleceniodawców. Oczywiście zdarzają się kwiatki, ale zdecydowanie mniej niż na ZPN. Zamieszczanie ogłoszeń jest darmowe, dodatkowe opcje są oczywiście płatne, ale niezbyt dużo. Jeżeli oferia.pl zacznie dbać o jakość zleceń i zleceniobiorców, może być poważnym konkurentem ZPN. Ale niestety na polskim rynku freelancerów nadal króluje jak najniższa cena.

Freelancer.com

Zagraniczny lider. Dużo zleceń, często za wyższe pieniądze, ale nie zawsze. Serwisy zagraniczne ze względu na globalizację są dostępne dla mieszkańców min. Pakistanu, Indii, Wietnamu itp. gdzie można dostatnio żyć za 2 dolary dziennie. Więc na początku może być trudno się przebić, ale jeżeli twoje portfolio się spodoba, to możesz pracować za dużo wyższe stawki niż w Polsce. Dla dużej części zagranicznych zleceniodawców (z Europy Zachodniej i USA), cena nie jest tak istotna jak Twoje umiejętności i doświadczenie. Założenie konta i zgłaszanie się do aukcji są bezpłatne, w przypadku gdy wygramy daną aukcję, i zleceniodawca nam zapłaci, płacimy prowizję 10%, od wartości zlecenia, minimum $5. Jeżeli zdecydujemy się na konto Gold wówczas opłata miesięczna wynosi $24,95 miesięcznie, ale wówczas prowizja za wygrane zlecenie wynosi tylko 3%. Duża liczba zleceń i wyższe stawki (na ogół) sprawiają że portal freelancer.com jest portalem wartym uwagi. Dodatkowo portal ten często organizuje różne konkursy, w których możemy wziąć udział, w tej chwili do wygrania jest $25 000.

Elance.com

Drugi zagraniczny portal ze zleceniami, na który należy zajrzeć. Podstawowe konto jest bezpłatne, płacimy prowizję w przypadku wygrania aukcji (od 6.75% – 8.75% wartości naszej oferty), ale w miesiącu możemy złożyć tylko 10 ofert. Za 10 dolarów miesięcznie możemy złożyć do 25 ofert i zgłaszać się w większej ilości kategorii. Aby móc zgłosić się do aukcji po rejestracji, należy zaliczyć test i poddać się weryfikacji telefonicznej. Dodatkowo często zdarza się, że aukcje dostępne są tylko dla „płacących” freelancerów.

Getak.pl

Nowy portal, debiutujący w październiku zeszłego roku, na razie bez zleceń. Dwa rodzaje kont darmowe i płatne (50 zł miesięcznie). Zamieszczanie zleceń i ofert bezpłatne. W darmowym koncie możemy zmieścić do 10 ofert miesięcznie.

Globtra.com

Portal dla tłumaczy. Jeżeli jesteś tłumaczem to należy założyć tam konto. Dużo zleceń, często wygrywa najniższa cena, ale nie zawsze. Coraz częściej zaczyna liczyć się jakość i doświadczenie. Cała globtra.com jest jeszcze bezpłatna.

Proz.com

Drugi portal dla tłumaczy. Dużo zleceń, za stawki europejskie :), ale duża konkurencja. Podstawowe konto bezpłatne, jedynym ograniczeniem jest to, że możemy zamieszczać swoje oferty po 12 godzinach od zamieszczeni ogłoszenia i za każde zgłoszenie musimy zapłacić $1, są również zlecenia tylko dla płacących członków. Roczna opłata wynosi 129 dolarów, w ramach której możemy zamieszczać swoje oferty bez żadnych ograniczeń czasowych.

Artserwis.pl

Właściwie to przede wszystkim możemy umieścić tu swoje portfolio, ale zdarzają się też zlecenia i oferty pracy. Dla grafików.

 

Jak widać portali ze zleceniami jest kilka, a pewnie i tak to jeszcze nie wszystkie. Teoretycznie możemy więc znaleźć coś dla siebie. Ale pomimo że jest ich coraz więcej, konkurencja jest również bardzo duża. Aby wgrać zlecenie, w większości przypadków wystarczy wystawić najniższą cenę, co jak wiemy na dłuższą metę prowadzi donikąd. Na szczęście coraz więcej zleceniodawców zaczyna dostrzegać, że jakość naprawdę idzie w parze z wyższą ceną. Ale do Zachodniej Europy jeszcze nam daleko.